Mamy wiele języków werbalnych i nie werbalnych, specyficznych dla rozmaitych dziedzin nauki np. matematyczny czy chemiczny
ale mało kto wie, że jednym z języków jest moda. A ściślej mówiąc nasz ubiór. Niby nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale każdy odbiera na poziomie podświadomości. Nasz ubiór bowiem jest wstanie "powiedzieć" rozmówcy. Na ile jesteśmy zainteresowani nim, rozmową, na ile jest dla nas ważny(ile staliśmy przed lustrem, czy wszystko wyprasowane, kołnierzyk poprawiony). Jakie są nasze priorytety (czy się przebraliśmy). Czy czymś się teraz martwimy (nie mam tu na myśli jedynie żałoby), jakie są nasze przekonania tudzież wierzenia (nosimy turban na głowie, a może woalkę) czy darzymy szacunkiem siebie i drugą stronę( ubranie jest czyste i wyprasowane). Określa też naszą przynależność( dress code, kibice, wolontariusze na imprezach).

W zasadzie nie słyszałam o języku mody, ale dotychczas nie interesowałam się:) Poszerzyłaś moje horyzonty :) bardzo ciekawy wpis.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
zapraszam do siebie:
http://e-anetabloguje.blog.pl/
Cieszę się, że się Ci spodobał.
UsuńJa po prostu przez to jak się ubieram pokazuję jaka jestem.
OdpowiedzUsuńCodziennie potrafię wyglądać inaczej w zależności od nastroju i od tego jak chcę być odbierana przez ludzi. Kiedy idę na impreze ubieram się seksownie czasami nawet wyzywająco bo zazwyczaj chodzę na nie z moim chłopakiem, który lubi się pochwalić że ma atrakcyjną kobietę, kiedy idę na rodzinne spotkania czy do teatru lubię założyć koktajlową sukienkę, szpilki i małą torebeczke. Język mody to super sprawa. :)
http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/
O tak język mody to super sprawa. Cieszę się, że myślisz podobnie. Zachęcam też do wklejania zdjęć stylizacji w komentarzach, chętnie obejrzę i doradzę.
Usuń