Co naukowcy określają mianem „cudu”?
Naukowcy nie często posługują się terminem „cud”, lecz
właśnie tak określają L-arginę.
Aminokwas, który ma korzystny wpływ na zachowanie dobrego stanu zdrowia,
nazywają go cudowną cząsteczkom. Ludzki organizm przekształca L-arginę w tlenek azotu (II). Cząsteczki
azotu rozluźniają naczynia krwionośne i rozszerzają je. Polepszając przy
tym krążenie. Wykazano także, że stymulują one wytwarzanie hormonów
przeciwdziałających starzeniu, poprawiają odporność. Wpływają na zwiększenie
się masy mięśniowej, zmniejszają ilość tkanki tłuszczowej. Oraz polepszają
wrażliwość na insulinę. Wytworzony dzięki L-arginie tlenek azotu, ma pozytywny
wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, m. in.:
- Utrzymanie optymalnego dla zdrowia ciśnienia krwi,
- Wspieranie zdrowego krążenia
- Wspieranie układu immunologicznego
- Przyrost i regeneracja kości i tkanek
- Męska witalność i wigor
- Produkcja hormonów przeciwdziałających starzeniu się
i inne funkcje.
Wziąwszy pod uwagę te wszystkie korzystne efekty nie można
się dziwić, że L-argina wzbudza takie emocje wśród specjalistów zajmujących się
zdrowiem. Teraz dzięki nowemu produktowi Forever Living Products. Jest nawet
więcej powodów by się ekscytować. Oto nowy preparat ARGI+. ARGI + dostarcza do organizmu wszystko to co L-argina oraz
właściwości:
- Owocu granatu, dobrze znanego z powodu silnego
działania przeciwutleniającego
- Wyciągu z czerwonego wina, pomaga w utrzymaniu
zdrowego poziomu cholesterolu
- Skórki winogronowej, dobrze wpływa na krążenie i
odporność
- Oraz soków jagód: czarna porzeczka zawiera kilka
substancji odżywczych, takich jak kwas gamma linolenowy (GLA), niezbędne kwasy
tłuszczowe oraz inne substancje
- Wiśnia morelowa zawiera flawonoidy oraz
inne substancje niezwykle istotne do prawidłowego funkcjonowania stawów
- Czarna borówka, jeżyna, malina, dziki bez, pomagają
neutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników, które wiąże się z
przedwczesnym starzeniem organizmu.
Połączenie wszystkich tych składników umożliwiło stworzenie
suplementu nowej generacji, który wspiera zachowanie w zdrowiu całego
organizmu. Niewielka ilość ARGI+
rozpuszczona w wodzie lub ulubionym napoju aloesowym, zoptymalizuje działanie
prawie każdej części ciała. ARGI+ wywołuje u mnie takie emocje ponieważ
jestem przekonana, że jest to jeden z najskuteczniejszych produktów tego
rodzaju na rynku. Dobrano do niego najlepsze składniki tak aby zoptymalizować
pozytywne działania i zapewnić wysoką wartość odżywczą. Oferowana przez
Forever L-argina jest równie dobra jak ta oferowana w lekach. Zaś wypracowana
mieszanka produktowa jest z wykorzystaniem zaawansowanych technologii. Tak aby
zapewnić wysoką jakość, integralność oraz przyswajalność produktu. Pozwól by
Twój organizm dowiedział się czym jest „cudowna cząsteczka”, Dzięki jednemu
suplementowi, który ma pozytywny wpływ na samopoczucie. Spróbuj ARGI+ firmy
Forever Living Products.
Kto jest twórcą L-arginy?
Dr Ferid Murad w 1998
roku otrzymał nagrodę nobla w dziedzinie medycyny za odkrycie roli
tlenku azotu. Obecnie dr Murad dzięki badaniom nad tlenkiem azotu
dał nam podstawy naukowe, których potrzebowaliśmy. Badania te pozwoliły nam
zrozumieć. Jak dzięki zastosowaniu tlenku azotu wspomóc rozszerzenie
naczyń krwionośnych tak aby umożliwić im lepszy przepływ składników odżywczych
i tlenu. Skontaktowano się z dr Muradem przekazując mu próbkę ARGI+. Doktor
zapoznał się z produktem i odpisał twierdząc, że jest to najlepszy z dostępnych na rynku produktów zawierających arginę.
Ten produkt to prawdziwy przełom. Dr Murad już w wieku 12 lat
wiedział, że chce studiować medycynę. Jego rodzice byli właścicielami małej
rodzinnej restauracji. Nie byli ludźmi wykształconymi ale za to pracowali
bardzo, bardzo ciężko. Dr postanowił, że będzie zarabiał więcej i pracował
mniej niż oni. Lecz szybko okazało się, że w swoją pracę wkłada tyle samo
wysiłku co oni jeśli nie więcej ale lubi to czym się zajmuje. Zdobycie nagrody
nobla było bardzo ekscytującym i satysfakcjonującym doświadczeniem. Czołówka
światowych naukowców uznała jego pracę za znaczącą i doceniła wysiłki. To
doskonała nagroda za cały włożony w nią trud. Dr Murad mówi, że jego brat cierpi na cukrzycę.
Przypadłość ta uprzykrza mu życie od ponad pięćdziesięciu lat. Zawsze gdy idzie
do kogoś w gości lub wybiera się w podróż. Ma przy sobie reklamówkę pełną
leków. Po przybyciu na miejsce kładzie tę reklamówkę na stole i następne pół
godziny spędza na połykaniu suplementów, pigułek i innych leków.
Przyznaje, że kiedyś ciągle mu z tego powodu dogryzał. Teraz jest inaczej bo
zdaje sobie sprawę, że zdołał przeżyć z
cukrzycą 53 lata tylko dla tego, że przyjmował wszystkie te
przeciwutleniacze i inne substancje. W ciągu ostatniej dekady zwiększyła się
jego wiara w skuteczność leków. Nadmierny
stres, cukrzyca, miażdżyca, papierosy oraz być może otyłość. To wszystko
sprawia, że naczynia krwionośne stają się zbyt „ciasne” . Przez zaburzenie
czynności środka, nie są one w stanie produkować wystarczającej ilości tlenku
azotu lub pozbywają się tej substancji zbyt szybko. Jeżeli wspomożemy produkcję tlenku azotu, spowodujemy rozszerzenie
naczyń krwionośnych, spadek ciśnienia krwi, wzrost ilości składników odżywczych
oraz lepsze dotlenienie tkanek. Jego zdaniem suplementy diety takie jak
ARGI+, zawierające L-arginę oraz przeciwutleniacze pochodzące z różnych owoców,
ekstraktu z winogron, a także inne substancje, polepszają skuteczność działania
i produkcję tlenku azotu. Dr Murad twierdzi, że w przyszłości będzie to coraz
bardziej istotne w związku ze starzeniem się społeczeństwa. Pragnie rozwiązać
jeszcze inne problemy, z którymi boryka się ludzkość. Praca z firmą Forever
Living przy pomocy tego produktu oraz związane z tym podróże pozwoliły mu
znaleźć przyszłych współpracowników. Będą oni mogli robić to co on robi teraz
ze swoimi współpracownikami w różnych częściach świata.
Dlaczego l’karnityna jest nam
niezbędna?
l'karnityna zawdzięcza swoją nazwę łacińskiemu słowu „caro” czyli mięso. Z mięsa wołowego
została wyizolowana już na początku XX wieku. Po poznaniu jej budowy
oraz roli w procesie pozyskiwania energii wysnuto stwierdzenie, iż jest ona niezbędna dla prawidłowego rozwoju
człowieka. Odkryto również, że organizm ludzki ma możliwość syntezy
tego związku we własnych narządach. Produktami
wyjściowymi są aminokwasy, nekroliza i lizyna. Dla przeprowadzenia syntezy
l’karnityny konieczne są również witaminy: C, B6, niacyna oraz
żelazo. Przy obecności tych witamin, synteza l’karnityny odbywa się w
nerkach, a prze de wszystkim w wątrobie, gdzie w pierwszej kolejności docierają
wchłaniane w jelitach aminokwasy. Wątroba uwalnia wytworzoną l’karnitynę do
krwi skąd mogą pobierać ją inne komórki w zależności od zapotrzebowania.
Potwierdzono, że stężenia l’karnityny w tkankach są o wiele wyższe niż we krwi
w tym samym czasie co świadczy o aktywnym gromadzeniu tego związku w komórkach.
Zapotrzebowanie na l’karnitynę wiąże się
ściśle z procesami spalania czy utleniania kwasów tłuszczowych jako źródła
energii. Same kwasy tłuszczowe, powstałe jako efekty trawienia tłuszczów,
znajdujących się w pożywieniu lub uwalniane z zapasów organizmu transportowane
we krwi w kompleksach z białkami. Struktura ich cząsteczek sprawia, że są
nierozpuszczalne w wodzie, stąd tylko połączenie z nośnikami białkowymi pozwala
na ich transport z krwią po organizmie. Wnikanie l’karnityny do komórek również
odbywa się przy udziale nośnika, już na powierzchni komórki zostaje ona
przyłączona do specjalnego białka wiążącego i tam może pokonać bramkę w
białkowo lipidowej błonie komórkowej. Miejscem pozyskiwania energii w komórce
są mitochondria. Te organelle wewnączkomórkowe są oddzielone od pozostałych
struktur komórkowych i cytoplazmy, przy pomocy podwójnej błony. Podobnie jak
pozostałe błony biologiczne są one zbudowane z białek i tłuszczów, a transport
do wnętrza mitochondriów jest selektywny. Kwasy tłuszczowe o mniejszej ilości
atomów węgla w łańcuchu łatwiej przenikają do mitochondriów i ulegają spalaniu.
Natomiast kwasy tłuszczowe o dłuższym łańcuchu, potrzebują transportera
umożliwiającego pokonanie błon mitochondrialnych. Taką właśnie rolę pełni
l’karnityna. Po przyłączeniu się do cząsteczki kwasu tłuszczowego tworzy
związek zwany acylokarnityną i w tej formie transportuje go do miejsca
utleniania. Jest również niezbędna do posprzątania, gdyż usuwa nadmiar reszt
acylowych z obszaru mitochondriów. Ich nadmiar zaburza spalanie kwasów
tłuszczowych. Działa jak szczególny
rodzaj środka transportu, bez pustych przebiegów.
Jaka jest rola l’karnityny w procesie
spalania tłuszczu?
Rola l’karnityny w procesie spalania tłuszczu dla uzyskania
energii w komórkach, pozwala się domyślać, że większe zapotrzebowanie na
ten związek będą wykazywały komórki o bardziej aktywnym metabolizmie. Nie dziwi
więc informacja, że nie będą to same komórki wątroby i nerek ale głównie
mięśnie szkieletowe i mięsień sercowy. Proces pozyskiwania energii podczas
wysiłku fizycznego obejmuje szybkie wykorzystanie glukozy i zapasów glikogenu w
początkowej fazie ruchu, a następnie spalanie kwasów tłuszczowych jako źródła
energii. O ile możemy sobie wyobrazić, że u osób prowadzących siedząco-leżący
tryb życia mięśnie szkieletowe nie muszą szczególnie intensywnie pracować to
pewnie nie od razu pomyślimy o mięśniach, które pracują bez
odpoczynku. Dopóki żyjemy bije nasze serce i pracują mięśnie oddechowe.
Krew, wyrzucana z komór serca rozprowadzana jest systemem naczyń tętniczych,
które również zawierają warstwę mięśniową zdolną do skurczu i rozkurczu, co
umożliwia sprawną dystrybucję krwi wraz z tlenem i składnikami
odżywczymi. Mięśnie w ścianie przewodu pokarmowego, kurczą się i
rozkurczają niezależnie od naszej woli i świadomości, jak również niezależnie
od posiłków. Nawet jeśli założymy, że będziemy przyjmować tylko płyny, to i tak
ich wydalenie wymaga pracy ścian moczowodów zawierających warstwę mięśniową
oraz intensywnego skurczu mięśni pęcherza moczowego. Pozostaje jedynie
wspomnieć, że bez intensywnych, skoordynowanych skurczów mięśnia macicy nie
możliwy jest fizjologiczny poród. Żeby do tego doszło ileś czasu przed tym,
musi dojść do połączenia komórek rozrodczych, komórki jajowej, która po wyjściu
z jajnika jest przechwytywana przez strzępiasto zakończony wylot jajowodu i
następnie przy udziale skurczu w jego warstwie mięśniowej, przesuwana w
kierunku macicy. W tymże jajowodzie następuje zapłodnienie, czyli połączenie z
plemnikiem. Plemniki wytwarzane w organizmie mężczyzny, zawieszone są w płynie
stanowiącym, wydzielinę jego gruczołu i zawierającym substancje podtrzymujące
żywotność plemników. Dodajmy, że plemniki stanowią materiał genetyczny,
otoczony niewielką ilością cytoplazmy i wspomagany pracą mitochondriów bez
innych organelli obecnych zwykle w komórkach somatycznych. Stąd sperma musi
zawierać związki, które pozwolą na zaopatrzenie energetyczne i odżywcze
plemników aż do chwili spotkania najsilniejszego z komórką jajową. W tym
kontekście informacja, że sperma pośród licznych substancji zawiera również
fruktozę, kwas mlekowy i acylokarnitynę nie jest szczególną
niespodzianką. Jak widzimy jest tu obecne już gotowe do wykorzystania
połączenie l’karnityny z kwasami tłuszczowymi, gdyż plemniki nie posiadają
możliwości budowania tego związku we własnym zakresie. Istnieje powszechna zgoda co do tego, że bez wody nie ma życia ale
spróbujmy przyjąć, że bez l’karnityny nasze życie od poczęcia było by co
najmniej trudne.
Jakie konsekwencje niesie za sobą
niedobór l’karnityny?
Większość osób z
nadwagą, nawet bez rozpoznanych chorób przewlekłych i dolegliwości ma również
stłuszczenie wątroby i cechy dysfunkcji tego narządu. Jedyną skargą
bywa uczucie zmęczenia i szybkie
męczenie się przy podejmowaniu wysiłku fizycznego. Proste wytłumaczenie
nadmierną masą ciała jest niepełne trzeba jeszcze uwzględnić niedobory
energetyczne wynikające z niedoborów l’karnityny. Ich objawem mogą być również napady hipoglikemii czyli obniżenia
stężenia glukozy we krwi. Aby utrzymać stały poziom glukozy. Wątroba
uwalnia glukozę z zapasów glikogenu. Zużyte zapasy trzeba odbudować, a do tego
procesu potrzebna jest energia uzyskiwana ze spalania kwasów tłuszczowych. Przy
niedoborze l’karnityny ten proces jest upośledzony i przekłada się łańcuchowo
na kolejne zjawiska. Co robimy
podczas napadu hipoglikemii? Szukamy słodyczy, by szybko podnieść poziom
cukru i poprawić samopoczucie. Poprawiamy na chwilę, reszta glukozy odłoży się w postaci zapasów związków tłuszczowych,
również w komórkach wątroby, powodując
dalsze upośledzenie ich funkcji. Zamyka się kolejne błędne
koło. Podobna sytuacja towarzyszy innym chorobą wątroby. Niezależnie od
przyczyny jednym ze stałych objawów jest zmęczenie pacjenci z chorobami nerek w stadium niewydolności leczeni są
powtarzanymi dializami, co ratuje życie ale powoduje ubytki l’karnityny.
Kolejna grupa osób, których kondycja fizyczna ma związek z niedoborami
l’karnityny to pacjenci walczący z
chorobami nowotworowymi. Przewlekłymi objawami są również przewlekłe
zmęczenie, niedobory masy mięśniowej, brak energii. Powiązanie tych objawów z niedoborem l’karnityny było przedmiotem badań
naukowych. W jednym z nich poprawę kondycji u 90% obserwowanych pacjentów
uzyskano, po wprowadzeniu suplementacji l’karnityny, przy czym stosowane w
badaniu klinicznym dawki, były wyższe od stosowanych w postępowaniu
prewencyjnym. Wytłumaczenie przyczyn przewlekłego zmęczenia obejmuje cały
szereg związków przyczynowo skutkowych. Niestety natura strasznie skomplikowała
procesy życiowe. Z jednej strony istnieje tysiące wzajemnych powiązań pomiędzy
poszczególnymi procesami, a z drugiej niedobór nawet jednego, istotnego
składnika powoduje sporo zamieszania i daleko idące konsekwencje.