Mam na imię
Monika i chcę się z Wami podzielić wiedzą na temat produktów firmy Forever
Living Products. Jest to wiedza tym cenniejsza, że jestem osobą niepełnosprawną
i co za tym idzie informacje, które ode mnie usłyszycie pochodzą z pierwszej ręki. Ale o produktach
poniżej, a teraz o mnie.
Jestem
młodą, ambitną, bardzo optymistyczną osobą podobno nazbyt. No może i
rzeczywiście czasem ciut przesadzam. Uważam wszak, że nie należy zasmucać 2
jeśli i tak nie pomoże. Ktoś patrząc z boku nie dowie się, czy ja tak stojąc
przed lustrem podziwiam swą urodę, czy szukam kolejnego pryszcza na nosie. Mam
w sobie durze pokłady wyrozumiałości i pokory. Potrafię np. kogoś pocieszyć
mimo, że strasznie się boję.
Kiedy
wchodziłam do Forever nie znałam jeszcze produktów, poznałam je później i
poznaję nadal. Interesował mnie sam biznes. Bo kiedy masz produkty, które
świetnie się sprzedają, generują wspaniały dochód, w dodatku po pewnym czasie
twoją emeryturę i to jeszcze dziedziczną zastanawiasz się czy są takie extra?
Więc dla
mnie na początku Forever było tylko 1 z koncepcji biznesu, którą wcieliłam w
życie. Biznes ten miał być czymś na kształt 1%.
Tłumaczyłam
sobie: Nadal nie wszyscy wiedzą jak przekazać 1% podatku. Lepiej zamówić
produkty, z tego masz profit, z resztą raczej dużo większy niż 1% czyjegoś
podatku. Tym samym nikt ci nie powie, że 1% już przekazał więc nie może. Z
resztą: „Czy ty na pewno chcesz żebrać o 1%”? Niby subkonto masz od kilkunastu
lat ale jakoś nigdy nie mogłaś się zmobilizować do zbierania na nie, więc nigdy
nie zanotowano na nim wpłat.
Trochę
dziwne to dla mnie, że nikt się nie domyślił o co może mi w tym chodzić. No ale
trudno będę po prostu czasem zamawiać bo niby gdzie znajdę ( moim zdaniem
jakościowo bardzo dobre produkty) w tej cenie (dystrybutorskiej), takiej
pojemności, z dostawą do domu i nie wymagające dźwigania całej kosmetyczki
tylko kilku?
Zachęcam
więc do zapoznania się z ofertą Forever Living Products i przy okazji pomocy w
tak naprawdę charytatywnym celu. Jest to jedna z nielicznych okazji, w których
w zamian za naprawdę satysfakcjonujące zakupy można komuś pomóc.
Bardzo fajna notka. Jest bardzo interesująca i mało jest chyba takich blogów. Ja piszę również jakieś zdrowe przepisy, zapraszam do mnie oliwiafelkel.blogspot.com
OdpowiedzUsuńCieszę się, że Ci się podobało. Chyba każdego autora ucieszyła by wiadomość, że jego wpis jest przydatny. Czy nie spotkałyśmy się przypadkiem na Skilltrade?
OdpowiedzUsuń