niedziela, 27 marca 2016

Witam, zgodnie z tym co napisałam  whttp://jaozdrowiu.blogspot.com/2016/02/mam-na-imiemonika-i-chce-sie-z-wami.html?spref=tw.




Dziś uwagę skieruję na Aloe Hand&Face Soap, czyli po prostu aloesowe mydło w płynie. Ma ono 473ml i jest na tyle gęste, że możemy być spokojni jeśli otwarta butelka się przewróci. Tak od razu się nie wyleje, dopiero po kilku minutach. Jest to produkt, który doskonale sprawdza się jako szampon, czy płyn do higieny intymnej, także mleczko do demakijażu. Działa na tyle delikatnie by można było nim kąpać niemowlęta i na tyle skutecznie by zastosować je zamiast pasty BHP. Sama nie jednokrotnie zapierałam nim plamy przed praniem, zawsze znikały. Nawet z białego prześcieradła. Szczerze polecam to mydło w wypadku wzmożonego zapotrzebowania na nawilżenie spowodowanego używaniem twardej wody lub częstym korzystaniu z basenu. Jeśli chcemy pozbyć się widomych objawów przesuszenia chlorem, czyli tych ranek przypominających wyglądem cięte rany noża. Na potwierdzenie mojej rekomendacji napiszę tylko, że mam bardzo wrażliwą skórę, która po umyciu często swędzi, jeśli zrobię to przy użyciu jakiegoś marketowego produktu z dolnej półki.     

niedziela, 20 marca 2016

Witam, zgodnie z tym co napisałam  whttp://jaozdrowiu.blogspot.com/2016/02/mam-na-imiemonika-i-chce-sie-z-wami.html?spref=tw.




W dzisiejszym artykule opowiem o aloesowej emulsji rozgrzewającej, Forever Aloe Heat Lotion. Maść ta jest polecana w szczególności dla sportowców oraz w wypadku naciągnięcia lub nadszarpnięcia, któregoś mięśnia. Potwierdzam działa bardzo silnie rozgrzewając, jednakże tak jak w przypadku każdej innej maści rozgrzewającej należy z nią „odleżeć” bo inaczej mrozi. Ma tak silne właściwości rozgrzewające gdyż jako jedna z nielicznych maści rozgrzewających powstała na bazie aloesu, a nie kamfory. Enzymy zawarte w aloesie umożliwiają jej wniknięcie w głębsze warstwy skóry dlatego ma znacznie silniejsze działanie od maści, które zazwyczaj się stosuje. Mi jednak najbardziej przydała się w dwóch wypadkach. W przypadku kataru. Pozbyłam go się już po jednej nocy. Jej intensywny, metolowy zapach nie pozwolił moim dziurką w nosie na bycie zatkanymi.  Pamiętajmy, że katar to nic innego jak zwiększone wydzielanie śluzu, przez błony śluzowe nosa. Powstaje w tedy gdy naczynia krwionośne zawarte w błonie śluzowej kurczą się chroniąc organizm przed zimnem. A nasza maść działa rozgrzewająco, czyli poszerzając naczynia krwionośne. Zastanawiałam się czy tak samo nie podziała by każda inna maść rozgrzewająca. Myślę, że owszem tak tylko, patrząc na składy doszłam do wniosku, iż nie warto próbować, ze względu na prawdopodobieństwo uczulenia itp. My mamy w większości składu miąższ aloesowy. Pomocna była też przy bólach dziąseł. Mam to nieszczęście, że moje zęby rosną nie równo, niektóre bliżej inne dalej od krawędzi dziąseł. Muszę więc uważać gdy rozgryzam, bo mogą po tym nieźle boleć. Używałam często różnych dostępnych w aptece maści. Wiadomo, że ani to zbyt tanie, ani za często nie można stosować ze względu na chemię w składzie. Tym bardziej odetchnęłam natrafiając na aloesową emulsję Forever.   

niedziela, 13 marca 2016

Witam, zgodnie z tym co napisałam  whttp://jaozdrowiu.blogspot.com/2016/02/mam-na-imiemonika-i-chce-sie-z-wami.html?spref=tw.



Dziś chciała bym opowiedzieć o naszym najpopularniejszym produkcie, miąższu aloesowym. Na pewno sporo słyszeliście o samym procesie produkcji i pochodzeniu. Na ten temat krąży już w Internecie nie jeden artykuł. Ja zaś napiszę o jednym z jego działań jakie znam z autopsji. Otóż jakieś pół roku temu czułam się fatalnie. Ciągle miałam wrażenie, że mam za dużo śliny. Coś tak jakby z „wiecznie pełnego” żołądka mi się wylewało i to nawet wtedy gdy byłam głodna ( słychać było żaby). Ponoć zawsze tak kończy się długotrwałe spożywanie posiłków bogatych w białko. Próbowałam się oczywiście „ratować” w aptece. Kupowałam w niej rozmaite środki na cofający się refruks żołądka. Specyfiki te utrudniają proces trawienia, co w efekcie „zmusza” organizm do produkcji jeszcze większej ilości kwasów żołądkowych. Na szczęście trafiłam na niego. Po dwóch tygodniach  regularnego zażywania 1 łyżeczki miąższu aloesowego po problemie nie było śladu. A dużo mniejszy brzuch miałam już po kilku dniach. A to dlatego, że miąższ aloesowy przy okazji zmniejszania kwaśnego odczynu w żołądku, nie utrudnia procesu trawienia, a wręcz przeciwnie.     


niedziela, 6 marca 2016

Witam, zgodnie z tym co napisałam  w http://jaozdrowiu.blogspot.com/2016/02/mam-na-imiemonika-i-chce-sie-z-wami.html?spref=tw.



Dziś przedstawię pomadkę Aloe Lips firmy Forever Living Products. Jest to aloesowy balsam do ust. Ma on 4,3g. Może jednak służyć nie tylko do ust. Aloes ma właściwości kojące podrażnienia. Przekonałam się o tym, że warto mieć w torebce tę pomadkę nawet jeśli danego dnia nie mamy zamiaru użyć jej do pielęgnacji ust, bo np. chcemy mieć na ustach kolor. Pomadka można ją potraktować jako poręczną formę aloesu. Jest w niewielkim sztyfcie, bez problemu zmieści się w kieszeni. Pamiętam, że gdy jechałam autobusem, uczułam w palcu ciepło, coraz to większe z upływem dnia. Ciepło to z czasem zamieniło się w ból. Na palcu było widoczne zgrubienie. Był to zastrzał. Ponieważ w trakcie korzystania ze schodów, ze względu na zachwiania równowagi jestem zmuszona trzymać się poręczy, a to zima, poręcze obśnieżone, całkiem sporo ich minęłam, w nowym mieście to i ręce miałam mokre i brudne. Na pewno miało to jakich wpływ na ten zastrzał. Przypomniałam sobie, że przecież mam ją w torebce. Nie za bardzo wiedząc po co właściwie posmarowała miejsce zmienione.  Po kilku godzinach ból znikł.