poniedziałek, 8 lutego 2016


Co naukowcy określają mianem „cudu”?



Naukowcy nie często posługują się terminem „cud”, lecz właśnie tak określają L-arginę. Aminokwas, który ma korzystny wpływ na zachowanie dobrego stanu zdrowia, nazywają go cudowną cząsteczkom. Ludzki organizm przekształca L-arginę w tlenek azotu (II). Cząsteczki azotu rozluźniają naczynia krwionośne i rozszerzają je. Polepszając przy tym krążenie. Wykazano także, że stymulują one wytwarzanie hormonów przeciwdziałających starzeniu, poprawiają odporność. Wpływają na zwiększenie się masy mięśniowej, zmniejszają ilość tkanki tłuszczowej. Oraz polepszają wrażliwość na insulinę. Wytworzony dzięki L-arginie tlenek azotu, ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, m. in.:

- Utrzymanie optymalnego dla zdrowia ciśnienia krwi,
- Wspieranie zdrowego krążenia
- Wspieranie układu immunologicznego
- Przyrost mięśni
- Przyrost i regeneracja kości i tkanek
- Metabolizm tłuszczów
- Męska witalność i wigor
- Produkcja hormonów przeciwdziałających starzeniu się i inne funkcje.

Wziąwszy pod uwagę te wszystkie korzystne efekty nie można się dziwić, że L-argina wzbudza takie emocje wśród specjalistów zajmujących się zdrowiem. Teraz dzięki nowemu produktowi Forever Living Products. Jest nawet więcej powodów by się ekscytować. Oto nowy preparat ARGI+. ARGI + dostarcza do organizmu wszystko to co L-argina oraz właściwości:

- Owocu granatu, dobrze znanego z powodu silnego działania przeciwutleniającego
- Wyciągu z czerwonego wina, pomaga w utrzymaniu zdrowego poziomu cholesterolu
- Skórki winogronowej, dobrze wpływa na krążenie i odporność
- Oraz soków jagód: czarna porzeczka zawiera kilka substancji odżywczych, takich jak kwas gamma linolenowy (GLA), niezbędne kwasy tłuszczowe oraz inne substancje
-   Wiśnia morelowa zawiera flawonoidy oraz inne substancje niezwykle istotne do prawidłowego funkcjonowania stawów
- Czarna borówka, jeżyna, malina, dziki bez, pomagają neutralizować szkodliwe działanie wolnych rodników, które wiąże się z przedwczesnym starzeniem organizmu.

Połączenie wszystkich tych składników umożliwiło stworzenie suplementu nowej generacji, który wspiera zachowanie w zdrowiu całego organizmu. Niewielka ilość ARGI+ rozpuszczona w wodzie lub ulubionym napoju aloesowym, zoptymalizuje działanie prawie każdej części ciała. ARGI+ wywołuje u mnie takie emocje ponieważ jestem przekonana, że jest to jeden z najskuteczniejszych produktów tego rodzaju na rynku. Dobrano do niego najlepsze składniki tak aby zoptymalizować pozytywne działania i zapewnić wysoką wartość odżywczą.  Oferowana przez Forever L-argina jest równie dobra jak ta oferowana w lekach. Zaś wypracowana mieszanka produktowa jest z wykorzystaniem zaawansowanych technologii. Tak aby zapewnić wysoką jakość, integralność oraz przyswajalność produktu. Pozwól by Twój organizm dowiedział się czym jest „cudowna cząsteczka”, Dzięki jednemu suplementowi, który ma pozytywny wpływ na samopoczucie. Spróbuj ARGI+ firmy Forever Living Products.

Kto jest twórcą L-arginy?



Dr Ferid Murad w 1998 roku otrzymał nagrodę nobla w dziedzinie medycyny za odkrycie roli tlenku azotu. Obecnie dr Murad dzięki badaniom nad tlenkiem azotu dał nam podstawy naukowe, których potrzebowaliśmy. Badania te pozwoliły nam zrozumieć. Jak dzięki zastosowaniu tlenku azotu wspomóc rozszerzenie naczyń krwionośnych tak aby umożliwić im lepszy przepływ składników odżywczych i tlenu. Skontaktowano się z dr Muradem przekazując mu próbkę ARGI+. Doktor zapoznał się z produktem i odpisał twierdząc, że jest to najlepszy z dostępnych na rynku produktów zawierających arginę.  Ten produkt to prawdziwy przełom. Dr Murad już w wieku 12 lat wiedział, że chce studiować medycynę. Jego rodzice byli właścicielami małej rodzinnej restauracji. Nie byli ludźmi wykształconymi ale za to pracowali bardzo, bardzo ciężko. Dr postanowił, że będzie zarabiał więcej i pracował mniej niż oni.  Lecz szybko okazało się, że w swoją pracę wkłada tyle samo wysiłku co oni jeśli nie więcej ale lubi to czym się zajmuje. Zdobycie nagrody nobla było bardzo ekscytującym i satysfakcjonującym doświadczeniem. Czołówka światowych naukowców uznała jego pracę za znaczącą i doceniła wysiłki. To doskonała nagroda za cały włożony w nią trud. Dr Murad mówi, że jego brat cierpi na cukrzycę. Przypadłość ta uprzykrza mu życie od ponad pięćdziesięciu lat. Zawsze gdy idzie do kogoś w gości lub wybiera się w podróż. Ma przy sobie reklamówkę pełną leków. Po przybyciu na miejsce kładzie tę reklamówkę na stole i następne pół godziny spędza na połykaniu suplementów, pigułek i innych leków.  Przyznaje, że kiedyś ciągle mu z tego powodu dogryzał. Teraz jest inaczej bo zdaje sobie sprawę, że zdołał przeżyć z cukrzycą 53 lata tylko dla tego, że przyjmował wszystkie te przeciwutleniacze i inne substancje. W ciągu ostatniej dekady zwiększyła się jego wiara w skuteczność leków. Nadmierny stres, cukrzyca, miażdżyca, papierosy oraz być może otyłość. To wszystko sprawia, że naczynia krwionośne stają się zbyt „ciasne” . Przez zaburzenie czynności środka, nie są one w stanie produkować wystarczającej ilości tlenku azotu lub pozbywają się tej substancji zbyt szybko. Jeżeli wspomożemy produkcję tlenku azotu, spowodujemy rozszerzenie naczyń krwionośnych, spadek ciśnienia krwi, wzrost ilości składników odżywczych oraz lepsze dotlenienie tkanek. Jego zdaniem suplementy diety takie jak ARGI+, zawierające L-arginę oraz przeciwutleniacze pochodzące z różnych owoców, ekstraktu z winogron, a także inne substancje, polepszają skuteczność działania i produkcję tlenku azotu. Dr Murad twierdzi, że w przyszłości będzie to coraz bardziej istotne w związku ze starzeniem się społeczeństwa. Pragnie rozwiązać jeszcze inne problemy, z którymi boryka się ludzkość. Praca z firmą Forever Living przy pomocy tego produktu oraz związane z tym podróże pozwoliły mu znaleźć przyszłych współpracowników. Będą oni mogli robić to co on robi teraz ze swoimi współpracownikami w różnych częściach świata.


Dlaczego l’karnityna jest nam niezbędna?


l'karnityna zawdzięcza swoją nazwę łacińskiemu słowu „caro” czyli mięso. Z mięsa wołowego została wyizolowana już na początku XX wieku. Po poznaniu jej budowy oraz roli w procesie pozyskiwania energii wysnuto stwierdzenie, iż jest ona niezbędna dla prawidłowego rozwoju człowieka. Odkryto również, że organizm ludzki ma możliwość syntezy tego związku we własnych narządach. Produktami wyjściowymi są aminokwasy, nekroliza i lizyna. Dla przeprowadzenia syntezy l’karnityny konieczne są również witaminy: C, B6, niacyna oraz żelazo. Przy obecności tych witamin, synteza l’karnityny odbywa się w nerkach, a prze de wszystkim w wątrobie, gdzie w pierwszej kolejności docierają wchłaniane w jelitach aminokwasy. Wątroba uwalnia wytworzoną l’karnitynę do krwi skąd mogą pobierać ją inne komórki w zależności od zapotrzebowania. Potwierdzono, że stężenia l’karnityny w tkankach są o wiele wyższe niż we krwi w tym samym czasie co świadczy o aktywnym gromadzeniu tego związku w komórkach. Zapotrzebowanie na l’karnitynę wiąże się ściśle z procesami spalania czy utleniania kwasów tłuszczowych jako źródła energii. Same kwasy tłuszczowe, powstałe jako efekty trawienia tłuszczów, znajdujących się w pożywieniu lub uwalniane z zapasów organizmu transportowane we krwi w kompleksach z białkami. Struktura ich cząsteczek sprawia, że są nierozpuszczalne w wodzie, stąd tylko połączenie z nośnikami białkowymi pozwala na ich transport z krwią po organizmie. Wnikanie l’karnityny do komórek również odbywa się przy udziale nośnika, już na powierzchni komórki zostaje ona przyłączona do specjalnego białka wiążącego i tam może pokonać bramkę w białkowo lipidowej błonie komórkowej. Miejscem pozyskiwania energii w komórce są mitochondria. Te organelle wewnączkomórkowe są oddzielone od pozostałych struktur komórkowych i cytoplazmy, przy pomocy podwójnej błony. Podobnie jak pozostałe błony biologiczne są one zbudowane z białek i tłuszczów, a transport do wnętrza mitochondriów jest selektywny. Kwasy tłuszczowe o mniejszej ilości atomów węgla w łańcuchu łatwiej przenikają do mitochondriów i ulegają spalaniu. Natomiast kwasy tłuszczowe o dłuższym łańcuchu, potrzebują transportera umożliwiającego pokonanie błon mitochondrialnych. Taką właśnie rolę pełni l’karnityna. Po przyłączeniu się do cząsteczki kwasu tłuszczowego tworzy związek zwany acylokarnityną i w tej formie transportuje go do miejsca utleniania. Jest również niezbędna do posprzątania, gdyż usuwa nadmiar reszt acylowych z obszaru mitochondriów. Ich nadmiar zaburza spalanie kwasów tłuszczowych. Działa jak szczególny rodzaj środka transportu, bez pustych przebiegów.

Jaka jest rola l’karnityny w procesie spalania tłuszczu?


Rola l’karnityny w procesie spalania tłuszczu dla uzyskania energii w komórkach, pozwala się domyślać, że większe zapotrzebowanie na ten związek będą wykazywały komórki o bardziej aktywnym metabolizmie. Nie dziwi więc informacja, że nie będą to same komórki wątroby i nerek ale głównie mięśnie szkieletowe i mięsień sercowy. Proces pozyskiwania energii podczas wysiłku fizycznego obejmuje szybkie wykorzystanie glukozy i zapasów glikogenu w początkowej fazie ruchu, a następnie spalanie kwasów tłuszczowych jako źródła energii. O ile możemy sobie wyobrazić, że u osób prowadzących siedząco-leżący tryb życia mięśnie szkieletowe nie muszą szczególnie intensywnie pracować to pewnie nie od razu pomyślimy o mięśniach, które pracują bez odpoczynku. Dopóki żyjemy bije nasze serce i pracują mięśnie oddechowe. Krew, wyrzucana z komór serca rozprowadzana jest systemem naczyń tętniczych, które również zawierają warstwę mięśniową zdolną do skurczu i rozkurczu, co umożliwia sprawną dystrybucję krwi wraz z tlenem i składnikami odżywczymi. Mięśnie w ścianie przewodu pokarmowego, kurczą się i rozkurczają niezależnie od naszej woli i świadomości, jak również niezależnie od posiłków. Nawet jeśli założymy, że będziemy przyjmować tylko płyny, to i tak ich wydalenie wymaga pracy ścian moczowodów zawierających warstwę mięśniową oraz intensywnego skurczu mięśni pęcherza moczowego. Pozostaje jedynie wspomnieć, że bez intensywnych, skoordynowanych skurczów mięśnia macicy nie możliwy jest fizjologiczny poród. Żeby do tego doszło ileś czasu przed tym, musi dojść do połączenia komórek rozrodczych, komórki jajowej, która po wyjściu z jajnika jest przechwytywana przez strzępiasto zakończony wylot jajowodu i następnie przy udziale skurczu w jego warstwie mięśniowej, przesuwana w kierunku macicy. W tymże jajowodzie następuje zapłodnienie, czyli połączenie z plemnikiem. Plemniki wytwarzane w organizmie mężczyzny, zawieszone są w płynie stanowiącym, wydzielinę jego gruczołu i zawierającym substancje podtrzymujące żywotność plemników. Dodajmy, że plemniki stanowią materiał genetyczny, otoczony niewielką ilością cytoplazmy i wspomagany pracą mitochondriów bez innych organelli obecnych zwykle w komórkach somatycznych. Stąd sperma musi zawierać związki, które pozwolą na zaopatrzenie energetyczne i odżywcze plemników aż do chwili spotkania najsilniejszego z komórką jajową. W tym kontekście informacja, że sperma pośród licznych substancji zawiera również fruktozę, kwas mlekowy i acylokarnitynę nie jest  szczególną niespodzianką. Jak widzimy jest tu obecne już gotowe do wykorzystania połączenie l’karnityny z kwasami tłuszczowymi, gdyż plemniki nie posiadają możliwości budowania tego związku we własnym zakresie. Istnieje powszechna zgoda co do tego, że bez wody nie ma życia ale spróbujmy przyjąć, że bez l’karnityny nasze życie od poczęcia było by co najmniej trudne.


Jakie konsekwencje niesie za sobą niedobór l’karnityny?



Większość osób z nadwagą, nawet bez rozpoznanych chorób przewlekłych i dolegliwości ma również stłuszczenie wątroby i cechy dysfunkcji tego narządu. Jedyną skargą bywa uczucie zmęczenia i szybkie męczenie się przy podejmowaniu wysiłku fizycznego. Proste wytłumaczenie nadmierną masą ciała jest niepełne trzeba jeszcze uwzględnić niedobory  energetyczne wynikające z niedoborów l’karnityny. Ich objawem mogą być również napady hipoglikemii czyli obniżenia stężenia glukozy we krwi. Aby utrzymać stały poziom glukozy. Wątroba uwalnia glukozę z zapasów glikogenu. Zużyte zapasy trzeba odbudować, a do tego procesu potrzebna jest energia uzyskiwana ze spalania kwasów tłuszczowych. Przy niedoborze l’karnityny ten proces jest upośledzony i przekłada się łańcuchowo na kolejne zjawiska. Co robimy podczas napadu hipoglikemii? Szukamy słodyczy, by szybko podnieść poziom cukru i poprawić samopoczucie. Poprawiamy na chwilę, reszta glukozy odłoży się w postaci zapasów związków tłuszczowych, również w komórkach wątroby, powodując dalsze upośledzenie ich funkcji. Zamyka się kolejne błędne koło. Podobna sytuacja towarzyszy innym chorobą wątroby. Niezależnie od przyczyny jednym ze stałych objawów jest zmęczenie pacjenci z chorobami nerek w stadium niewydolności leczeni są powtarzanymi dializami, co ratuje życie ale powoduje ubytki l’karnityny. Kolejna grupa osób, których kondycja fizyczna ma związek z niedoborami l’karnityny to pacjenci walczący z chorobami nowotworowymi. Przewlekłymi objawami są również przewlekłe zmęczenie, niedobory masy mięśniowej, brak energii. Powiązanie tych objawów z niedoborem l’karnityny było przedmiotem badań naukowych. W jednym z nich poprawę kondycji u 90% obserwowanych pacjentów uzyskano, po wprowadzeniu suplementacji l’karnityny, przy czym stosowane w badaniu klinicznym dawki, były wyższe od stosowanych w postępowaniu prewencyjnym. Wytłumaczenie przyczyn przewlekłego zmęczenia obejmuje cały szereg związków przyczynowo skutkowych. Niestety natura strasznie skomplikowała procesy życiowe. Z jednej strony istnieje tysiące wzajemnych powiązań pomiędzy poszczególnymi procesami, a z drugiej niedobór nawet jednego, istotnego składnika powoduje sporo zamieszania i daleko idące konsekwencje. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz