poniedziałek, 4 stycznia 2016

Jeśli jesteś w złym humorze nie wychodź do sklepu.


Właściwie to chyba nigdzie nie powinno się wychodzić będąc w złym humorze ale już do sklepu to prze de wszystkim. Oczywiście zgodnie z tematykom moich wpisów nie mam tu na myśli ani spożywczaka ani monopolowego ale tam też można w tam humorze nakupić niepotrzebnych rzeczy. Bardzo często przecież zdarza się, że kupujemy sobie nowy ciuch "na poprawę humoru". Nie rzadko czynność ta nie przynosi zbyt długotrwałego efektu, w związku z powyższym jest powtarzana prowadząc w skrajnych przypadkach do zakupoholizmu. Chciałam jednak zwrócić uwagę na znacznie powszechniejszy problem jakim jest nie zakładanie już nigdy więcej ubrań- pocieszaczy. 


W dzisiejszym ćwiczeniu spójrz na ubrania ze swojej szafy i przypomnij sobie w jakim humorze były kupowane. W komentarzu napisz jak często zakładasz ubrania kupione na pocieszenie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz