Jeśli jesteś w złym humorze nie wychodź do sklepu.
Właściwie to chyba nigdzie nie powinno się wychodzić będąc w złym humorze ale już do sklepu to prze de wszystkim. Oczywiście zgodnie z tematykom moich wpisów nie mam tu na myśli ani spożywczaka ani monopolowego ale tam też można w tam humorze nakupić niepotrzebnych rzeczy. Bardzo często przecież zdarza się, że kupujemy sobie nowy ciuch "na poprawę humoru". Nie rzadko czynność ta nie przynosi zbyt długotrwałego efektu, w związku z powyższym jest powtarzana prowadząc w skrajnych przypadkach do zakupoholizmu. Chciałam jednak zwrócić uwagę na znacznie powszechniejszy problem jakim jest nie zakładanie już nigdy więcej ubrań- pocieszaczy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz